Chatka w Huczwicach

Posted by Admin
No votes yet.
Please wait...

W Bieszczadach, na terenie nieistniejącej już dziś wsi Huczwice, wprawne oko wypatrzy ukrytą w zaroślach myśliwską kolibę. Jest to wspaniałe miejsce na przeżycie traperskiej przygody, lub jako opcja noclegowa. Miejsce jest magiczne, tuż pod chatką szumi niewielki potok, a huczwickie łąki są bardzo widokowe i świetne na spacery. Blisko stąd też nad popularne ostatnio „Jeziorko Bobrowe” – https://grupabiwakowa.pl/jeziorko-bobrowe-w-huczwicach. Do niedawna chatka i jej położenie było utrzymywane w tajemnicy i wiedzieli o niej tylko nieliczni stali bywalcy Bieszczadów. Jednak po latach chatka stała się już bardzo znana, a jej lokalizacja i zdjęcia pojawiły się w tak wielu miejscach w internecie, że wielka aura tajemniczość przestałą istnieć. Więc informacje o chatce chciałbym też przekazać biwakowiczom z naszej grupy. Niestety przez to, że chatka stała się popularna, to straciła trochę na atrakcyjności i skutkowało to tym, że zachodzili tu różni ludzie, wśród których trafiali się i wandale, którzy niszczyli wyposażenie chatki.

Teraz trochę historii chatki. Jest to koliba myśliwska koła łowieckiego Jarząbek z Baligrodu, nie wiem kiedy dokładnie powstała, ale już chyba od końca lat 90 dawała schronienie turystom, kiedy przestała być użytkowana przez myśliwych. Była wtedy w opłakanym stanie, bez okien i drzwi, z cieknącym dachem. Jednak znalazła się grupa zapaleńców, która od 2005 roku zaczęła remontować to miejsce, wśród nich przyznam nieskromnie byłem i ja. Jednak największy wkład w doprowadzenie jej do kultury mieli przyjaciele z Baligrodu i Ustrzyk Dolnych. Chatka zyskała okna, drzwi, ławy do siedzenia, jedzenia i spania, a z czasem kolega z Poznania zafundował masywny ruszt nad chatkowy kominek. W niewielkim gronie robiliśmy składki na papę i materiały budowlane by naprawić cieknący dach, wybudowaliśmy nawet mostek na potoku ułatwiający dotarcie do koliby. To był wtedy najlepszy okres dla tego miejsca, chatka była wręcz komfortowo urządzona, a każdy zostawiał w niej różne przydatne gifty dla następnych, można tu było przyjść z pustymi rękoma i zawsze czekała tu kawa, herbata, cukier, konserwy i inne produkty spożywcze, które się nie psuły, często czekało tu nawet piwo i papierosy. Zasadą było też, że każdy zostawiał wewnątrz opał na pierwszy wieczór dla następnych. Jednak z czasem pocztą pantoflową wieść o tym miejscu szybko się rozniosła. Im więcej ludzi tu zachodziło tym chatka traciła swój urok, wyposażenie ginęło, a nawet było palone, często można było tu zastać syf i śmieci.

Mimo to chatka jakoś do dziś funkcjonuje i daje dach nad głową wędrowcom, gdyż do Huczwic teraz można dojść tylko pieszo, lub dojechać rowerem. Wcześniej droga była otwarta dla ruchu i autem terenowym można było podjechać nawet pod samą chatkę. Pamiętajmy jednak, że nie jest to oficjalne miejsce noclegowe, koło łowieckie dało nieformalne przyzwolenie na nocowanie w chatce, Nadleśnictwo Baligród też nie robi problemów, więc doceńmy to i nie zostawiajmy tam śmieci, nie wycinajmy młodych drzew na opał i postępujmy tak, by chatka była dostępna dla turystów jak najdłużej.

GPS: 49.31946, 22.22684

Nawiguj: https://goo.gl/maps/4QNHJkU2oa72

Dodał: Irek Jozwik

Chcesz dodać atrakcję na stronę grupy ? Przeczytaj – https://grupabiwakowa.pl/mapy-atrakcji-turystycznych/ i zamieść w grupie – https://www.facebook.com/groups/grupabiwakowa/ Przeniesiemy ją na stronę i mapę. Wszystkie zdjęcia, oraz opisy miejsc na tej stronie i w Grupie Biwakowej na Facebooku są chronione prawem autorskim. Kopiowanie, wykorzystywanie tylko za zgodą redakcji i autorów prezentacji.

Wszystkie zdjęcia, oraz opisy miejsc na tej stronie i w Grupie Biwakowej na Facebooku są chronione prawem autorskim. Kopiowanie, wykorzystywanie tylko za zgodą redakcji i autorów prezentacji.

Leave a Reply