Gotycki ołtarz w kościele p.w. Św. Jakuba w Lewoczy

Posted by
No votes yet.
Please wait...
Współrzędne GPS:
49.025630, 20.588487
Kraj / województwo:
Słowacja / Kraj Preszowski / Lewocza
Opis atrakcji:
Senna Lewocza urzeka swoim pięknem a ławeczki w cieniu na rynku zachęcają do kontemplacji. Spoglądam na zegarek i czuję niestosowność tego ruchu; tutaj nikt się do niczego nie spieszy. Ja jednak chcę zobaczyć najcenniejszy zabytek Lewoczy, kościół św. Jakuba, a zwiedzanie rozpoczyna się o pełnej godzinie. Mam jeszcze trochę czasu, więc spaceruję po Placu Mistrza Pawła i rozmyślam o średniowiecznym rzeźbiarzu, który zapewnił sobie nieśmiertelność swoimi drewnianymi arcydziełami. Jego rzeźby można spotkać w każdym liczącym się kościele w północnej Słowacji. Odrobiłem zadanie domowe i wiem o Mistrzu Pawle całkiem sporo, jak na to, co o nim w ogóle wiadomo. Dziwne, ale nie znamy nawet jego nazwiska ani skąd pochodził. Przypuszcza się, że mógł być Niemcem, Włochem, Francuzem albo Słowakiem. Oczywiście ta ostatnia możliwość jest najbardziej atrakcyjna dla samych Słowaków. Ktoś nawet wysnuł hipotezę, że był Polakiem. Bardzo to wątpliwe, ale... Sugerowano również, że był uczniem Wita Stwosza, ale to twierdzenie nie wytrzymuje raczej krytyki historii. Obaj rzeźbiarze byli w podobnym wieku i raczej mogli być kolegami ze studiów w Norymberdze. Wiemy tylko, że Mistrz Paweł cenił prace Wita Stwosza i czerpał z nich natchnienie przy tworzeniu własnych projektów. Paweł „Nieznany” pojawił się w Lewoczy na samym początku XVI wieku jako, prawdopodobnie 40 letni doświadczony rzeźbiarz. Ożenił się z 20 lat młodszą Margaritą, córką bogatego mieszczanina Melchiora Messinsloher-Polirer. Miał syna Łukasza i trzy córki. Łukasz kształcił się u ojca w fachu snycerskim, ale nie grzeszył opanowaniem i cierpliwością, lubił też sobie wypić. W 1537 roku Łukasz bez powodu zabił na rynku młodego krakowianina i mimo, że ojciec zapłacił rodzinie zabitego odszkodowanie w wysokości 15 złotych i tym uratował go od sądu, to Łukasz w obawie przed zemstą musiał salwować się ucieczką. Tak skutecznie, że razem z nim zapomniano jego nazwiska. I dalej Mistrz Paweł pozostaje „Nieznany”. Tak się zamyśliłem, że w ostatniej chwili dopadam bramy kościoła św. Jakuba. Kupuję bilet i zanurzam się w chłodne wnętrze gotyckiej świątyni. Ten kościół to Dom Boży, ale i królestwo Mistrza Pawła. Najwyższy na świecie drewniany ołtarz gotycki wyrzeźbiony ręką mistrza wypełnia prezbiterium. Stworzony w latach 1508 – 1510 przeleżał w cieniu 7 lat niejako ‘dojrzewając’, aż w końcu Mistrz z uczniami pomalował go i pozłocił, aby gotowy stanął w kościele. Jest na co patrzeć, 18 metrów 62 centymetry delikatnych ażurowych ornamentów, wieżyczek i fiali. Wzorowany na gotyckiej monstrancji ma w środku figury Madonny z Dzieciątkiem (wysokości 2.47 m), św. Jana Ewangelisty (2,30 m) i patrona kościoła św. Jakuba (2,32 m). Szczególnie św. Jakub przykuwa uwagę, stary, ogorzały Żyd wsparty na kosturze jest przedstawiony bardzo realistycznie. W przedniej części ołtarza jest scena przedstawiająca Ostatnią Wieczerzę a w niej, jeden z Apostołów ma podobno rysy Mistrza Pawła. Przewodniczka pokazuje nawet, która to figura, ale w półmroku niezbyt dobrze ją dostrzegam. Oddalam się od przewodniczki i po kolei oglądam pozostałe 12 mniejszych, ale nie mniej pięknych ołtarzy gotyckich. Widać w nich rękę Mistrza, niektóre są starsze od głównego ołtarza.

Zobacz na pełnej mapie Gotycki ołtarza w kościele Św. Jakuba w Lewoczy

Galeria:
Wszystkie zdjęcia, oraz opisy miejsc na tej stronie i w Grupie Biwakowej na Facebooku są chronione prawem autorskim. Kopiowanie, wykorzystywanie tylko za zgodą redakcji i autorów prezentacji.

Leave a Reply