Szarlotka „na dziko”
Dodane: 25 kwietnia 2020
Szybka szarlotka z półproduktów pieczona w przenośnym piekarniczku. Gdy nie mamy ochoty lub możliwości wyskoczyć do cukierni po coś słodkiego do kawki, to wykorzystując zapasy można przygotować szybki, ciepły deser i zaserwować z różnymi dodatkami. Co do piekarnika, polecam zakup małego prostego urządzenia za kilkadziesiąt złotych - zapiekanki, frytki, pizza, tosty i wiele innych rzeczy, które jeszcze będę testować 🙂
Potrzebne składniki:
- ciasto francuskie
- opakowanie
- herbatniki
- małe opakowanie
- łyżka masła
- 2 jabłka (lub więcej)
- łyżka cukru białego, brązowego lub miodu
- cynamon - opcjonalnie
Opis przyrządzania:
- Herbatniki rozkruszyć ( ja użyłam blendera do smoothie w tym celu ale można i ręcznie).
- Masło roztopić lub zmiękczyć (ja je jedynie lekko rozpuściłam nad grzejnikiem w camperze).
- Obrać i zetrzeć jabłka.
- Wymieszać jabłka z cukrem i cynamonem.
- Rozkruszone herbatniki zagnieść z masłem i ułożyć na blaszce bądź foremce wykonanej z folii aluminiowej.
- Na masie z ciasteczek ułożyć jabłka.
- Wyciąć z ciasta francuskiego potrzebny fragment i przykryć nim blaszkę z zawartością (ja wykorzystałam połowę ciasta, reszta została na ciasteczka z serkiem, które upiekłam kolejnego dnia).
- Wstawić do piekarniczka i piec -urządzenie rozgrzewa się do 200-220 stopni i nie ma termostatu, więc trzeba obserwować. Ja 10 minut piekłam góra/dół.





