Bieszczadzka Kolejka Leśna

Posted by
No votes yet.
Please wait...

Bieszczadzka wąskotorówka, to najczęściej odwiedzana atrakcja Bieszczadów. Historia kolejki sięga aż okresu przed I Wojną Światową, kiedy to zaczęto układać pierwsze tory. Oczywiście wtedy kolejka nie służyła turystom, tylko drwalom i leśnikom do wywozu pozyskanego drewna z Bieszczadzkich lasów. Do budowy wiaduktów i mostków sprowadzono nawet kamieniarzy z Włoch. W okresie międzywojennym kolejka coraz bardziej się rozrastała, a tory układano w coraz to bardziej niedostępnych ostępach Karpackiej Puszczy. W czasie II wojny światowej sieć kolejowa uległa zniszczeniu, ale po wojnie szybko ją reaktywowano i z powrotem zaczęła wywozić bieszczadzkie „złoto”. Powstały wtedy nawet wielkie kombinaty drzewne w Rzepedzi i Ustianowej do przeróbki pozyskanego dobra. W 1963 roku kolejka oprócz drewna, robotników leśnych i okolicznych mieszkańców zaczęła wozić też turystów. To był chyba najfajniejszy okres, bo w Bieszczadach byli wtedy tylko „prawdziwi” turyści, z plecakami, namiotami i gitarami, ubrani w koszule flanelowe i stare jeansy. Okres transformacji po upadku komuny był dla kolejki zabójczy, padły kombinaty, a w raz z nimi zakończyła działalność kolejka leśna. Dopiero w 1997 roku utworzono Fundację Bieszczadzkiej Kolejki Leśnej, która przejęła torowiska i wysłużony sprzęt. Z czasem zaczęto remontować tabor kolejowy i coraz to nowe odcinki torów. Główną stacją kolejki i fundacji stała się niewielka wioska koło Cisnej – Majdan. Dla turystów najpierw oddano trasę do Przysłupia, a w następnych latach do Balnicy, Woli Michowej i Smolnika. Regularne kursy odbywają się jednak na dwóch trasach, do Prszysłupia i Balnicy. Dłuższe są już dla grup zorganizowanych, które wcześniej wykupią kurs specjalny. Najbardziej popularny, ale najmniej ciekawy jest kurs do Przysłupia, gdyż trasa jest mało widokowa, za to kończy się przy smażalni pysznych pstrągów na Przełęczy Przysłup. Do Balnicy pojedziemy już bardziej widokowo, tutaj stacja kończy się na starej stacyjce, przekształconej w schronisko. W małym sklepiku zakupimy napoje, słodycze i piwo zza południowej granicy. Gdyż stacja jest w sąsiedztwie granicy Polsko – Słowackiej. Z roku na rok kolejka bije rekordy pod względem ilości przewożonych turystów, dlatego jeśli chcemy wycieczkę odbyć w miarę względnym spokoju, lepiej to zrobić po sezonie wakacyjnym, kiedy bieszczadzkie buki zmienią kolor z zielonego na czerwony.

GPS:

  • 49.20548, 22.29928

Nawiguj: https://goo.gl/maps/bWsN32TtNf82

Dodał:

Irek Jozwik

Wszystkie zdjęcia, oraz opisy miejsc na tej stronie i w Grupie Biwakowej na Facebooku są chronione prawem autorskim. Kopiowanie, wykorzystywanie tylko za zgodą redakcji i autorów prezentacji.

Leave a Reply