Ogrody Borghese i Park Pincio

Posted by
No votes yet.
Please wait...
Współrzędne GPS:
41.911253, 12.479450
Kraj / województwo:
Włochy / Rzym
Opis atrakcji:
Gdzie uciec od zgiełku Rzymu? Na przykład do Parku Pincio tuż nad Piazza del Popolo i ogrodów Borghese. Ogrody to duży park miejski w Rzymie, który powstały w XVII w. na terenie winnic. Zajmują obszar 80 hektarów i można odwiedzić je za darmo. Schować się w cieniu piniowych drzew i podziwiać rzeźby oraz budynki stylizowane na antyczne. Na ich terenie znajduje się Villa Borghese z ciekawą kolekcją dzieł sztuki (wstęp do niej jest płatny i wymaga rezerwacji) ale również mnóstwo innych rozrywek pozwalających miło spędzić nawet cały dzień. My, ze względu na poruszanie się po mieście wyłącznie pieszo, zwiedzanie zaczynamy od strony Piazza del Popolo. Jak się potem okazało, to był bardzo dobry wybór. Po wdrapaniu się na schody i pod górkę dochodzimy do skraju parku Pincio skąd roztacza się rozległa panorama: od Trinita dei Monti i Vittoriano na lewo, przez kopuły kościołów rzymskich i bazyliki Watykanu, aż po Monte Mario z prawej. To miejsce gdzie zwykle jest sporo zarówno turystów jak i miejscowych zakochanych. To część bardziej uporządkowana, gdzie można obejrzeć liczne posągi, wypożyczyć rowery czterokołowe, tak w formie jednoosobowych autek dla dzieci, jak i rodzinne zadaszone wieloosobowe. Ponieważ to miał być dzień odpoczynku i my postanowiliśmy się trochę pobawić. Bierzemy dwuosobowego czterokołowca. Spokojnie da radę nim jeździć w składzie 2+1. Początkowo objeżdżamy kilka alejek Pincio, zapoznajemy się ze sprzętem. Widząc, że inni użytkownicy rowerów podążają wiaduktem ponad Viale del Muro Torto i my postanawiamy zbadać teren. Na szerokim wiadukcie liczne grupy młodzieży sprawdzają swoje umiejętności jazdy na rolkach i innych mniej znanych sprzętach. W zasadzie jest tak szeroko i zielono, że opcja wiaduktu jest prawie nieodczuwalna. Mijamy pas parku, który wydaje nam się mniej ciekawy i udajemy się w prawo pod górkę w kierunku Świątyni Diany. Dalej jeździmy gdzie nas oczy poniosą. Oglądamy pałace, rzeźby, jeziorka. Odpoczywamy na trawie, jemy obiad w pizzerii na terenie parku. Teren jest pagórkowaty więc jazda wymaga trochę wysiłku, jednak rowery mają elektryczne wspomaganie. Na końcu ogrodu zlokalizowane zostało Miejskie Zoo. Tym razem sobie jednak odpuszczamy i jadąc, już w większości w dół, kierujemy się do punktu w którym wypożyczyliśmy nasz środek lokomocji. Cała przejażdżka zajęła nam około 3-4h. Po odstawieniu wielośladu udajemy się na pobliskie Schody Hiszpańskie. Uwaga jeden z wypożyczających jest dowcipniś i drobne reszty, mimo roku 2019, potrafi wydać w lirach, tłumacząc, że mu się przegródki pomyliły 😛 Ciekawe czy opłatę przyjął by w lirach, bo jeszcze ich trochę mam w domu 😉
Galeria:
Wszystkie zdjęcia, oraz opisy miejsc na tej stronie i w Grupie Biwakowej na Facebooku są chronione prawem autorskim. Kopiowanie, wykorzystywanie tylko za zgodą redakcji i autorów prezentacji.

Leave a Reply