Wszędziepasująca moskitiera

Rating: 5.0/5. From 1 vote.
Please wait...
Opisz swój pomysł/patent:
Na pomysł wpadłem kilkanaście temu. Podróżowałem wtedy pięknym Volvo 240 w wersji kombi. Po rozłożeniu siedzeń spało się w środku fantastycznie... tylko te małe wredne gryzące komary psuły frajdę. Trudno jest spać przy zamkniętym oknie! Wypróbowałem rożne patenty aż przyszedł mi do głowy pomysł. Tu i ówdzie sprzedawane są moskitiery przyczepiane do okien na cieniutkie paseczki rzepów. Wystarczy przykleić rzepy, przyciąć siatkę i... małe wredoty mogą sobie bzyczeć. Złożona moskitiera zajmuje niewiele miejsca, wręcz mieści się w kieszeni. Rzepy trzeba niestety wymieniać co 2-3 lata. Głównie z powodu kleju. Zaczynają odpadać. Mam dziwne wrażenie, że kiedyś wymieniałem je rzadziej. W każdym razie sprawdzają się znakomicie, zajmują mało miejsca, chronią nawet przed drobną mżawką 🙂 Kiedyś kupiłem moskitierę z metalizowaną siatką. Jest mocniejsza od zwykłej podobno lepiej odbija światło, chroniąc przed słońcem i temperaturą. Nie wiem na ile to działa (teoretycznie trochę powinno) ale na oknie pod którym mam szafkę z lodówką zamontowałem dłuższą, może zmniejsza nagrzewanie karoserii i zużycie prądu. I tak w kupionym komplecie miałem nadmiar materiału.
Opisz sposób wykonania:
Powierzchnię pod rzepy trzeba dokładnie oczyścić i najlepiej odtłuścić. Przycinamy i przyklejamy paseczki. W instrukcji jest napisane, by mocno je docisnąć. Trzeba to zrobić z wrodzonym wdziękiem i uczuciem. Kiedyś użyłem do tego trzonka drewnianego noża i... przesadziłam. Uszkodziłem część haczyków i moskitiera się nie trzymała. Po kilku dniach musiałem rzepy wymieniać. Przycięcie samej siatki jest już proste. Dobrze jest zostawić po ok 10 cm nadmiaru, ulatwia to naciąganie i mocowanie.
Galeria:
Wszystkie zdjęcia, oraz opisy miejsc na tej stronie i w Grupie Biwakowej na Facebooku są chronione prawem autorskim. Kopiowanie, wykorzystywanie tylko za zgodą redakcji i autorów prezentacji.

2 komentarze

  1. U mnie łatwiej od zewnątrz. Od środka musiałbym mocować trochę do tapicerki, trochę do profili w kształcie różnym. Poza tym jak mam, tak to mogę otwierać i zamykać okna bez ruszania moskitiery. Czasem się przydaje gdy w nocy zaczyna padać deszcz albo się robi chłodno.

Leave a Reply